16 maja : Msza Święta w Altonie
Msza święta w Altonie to wyprawa w nieznane. To improwizacja i ciągły, dźwiękowy dialog. To trans i medytacja. To rytuał. To także zapis koncertu, który miał miejsce podczas odbywającego się w lubelskich Warsztatach Kultury, polsko-ukraińskiego festiwalu Jazz Bez (07.12.12). Koncertu w ramach którego po raz pierwszy na scenie spotkali się muzycy zespołów kIRk i Altona - Paweł Bartnik (komputer), Filip Kalinowski (gramofon), Olgierd Dokalski (trąbka) i Wojciech Kwapisiński (gitara).
Muzyka powinna prowadzić nas do prostego trwania w rzeczywistości. Zadaniem Altony jest zamienienie muzyki w rzeczywistość. Nie jedynie tworzenie czy słuchanie muzyki, ale zrozumienie owego trwania w rzeczywistości, bez użycia żadnych słów, żadnych użytecznych teorii czy prostych wyjaśnień.

21 maja : Mikrokolektyw
Artur Majewski: Trumpet, Cornet, electronics
Kuba Suchar: Percussion, Drums, electronics
Kuba Suchar i Artur Majewski stworzyli Mikrokolektyw w 2004 r. we Wrocławiu. Od początku istnienia eksperymentują z brzmieniem, którego trzon zawsze stanowi trąbka i perkusja. Do podstawowego instrumentarium dodają inne elementy - perkusjonalia, syntezatory czy sampler. Muzyka duetu bywa z jednej strony abstrakcyjna i surowa a z drugiej melodyjna i pełna ekspresji. Zespół od samego początku współpracuje z innymi twórcami, m.in. z Robem Mazurkiem i Maurizio Takara (Sao Paulo Underground ), Jasonem Ajemianem (LayAllOverIt, Hi Life) czy Noritaką Tanaką (LayAllOverIt). Koncertował też jako część Exploding Star Orchestra.
Mikrokolektyw regularnie koncertuje w Europie, USA i Japonii. Wydał właśnie trzecią, po CD Revisit i koncertowym DVD Dew Point, płytę dla legendarnej chicagowskiej oficyny Delmark Records, pod tytułem Absent Minded.
Raymond Salvatore Harmon, producent:
Na swej nowej płycie, Mikrokolektyw – czyli Kuba Suchar i Artur Majewski, nadal eksploruje rozległe obszary post-jazzu. Ich wyobraźnia zdaje się nie mieć granic, a charakterystyczny, mieniący się różnymi odcieniami mariaż elektroniki oraz bogatej melodii i rytmu, stawia ich na pierwszej linii współczesnego jazzu. Podobnie jak w przypadku entuzjastycznie przyjętego albumu Revisit i koncertowego DVD Dew Point wydanych przez prestiżową, amerykańską wytwórnię Delmark, Absent Minded dobitnie i pięknie przypomina, że jazz to żywy język, który nieustannie ukazuje nowe możliwości.
Jazz Mikrokolektywu ma w sobie bogatą paletę barw, jest różnorodny i wymagający, a jednocześnie zdumiewająco piękny. To wyprawa w takie rejony emocjonalne, które można objąć tylko wówczas, gdy jesteśmy w stanie otworzyć się na wiele różnych języków naraz.
Piotr Lewandowski / Popup:
Być może Absent Minded okaże się więc otwarciem bardzo twórczego roku, ale samej płycie takie konsekwencje nie są potrzebne – obroni się sama. Można zadać banalne pytanie, czy jest lepsza od debiutu, ale jest ono trochę źle postawione – sednem i siłą albumu jest uchwycenie fascynującego obrazu zespołu, który zaczynając dobrych kilka lat temu z dobrym pomysłem i na wysokim poziomie rozwija się osiągając wyjątkowy muzyczny język i wyobraźnię, scalający akustykę i elektronikę; rytm, melodię i fakturę w charakterystyczny, lecz ewoluujący sposób. Gra przy tym z niesłychaną intensywnością i wyjątkowym naciskiem na kompletność wypowiedzi. Efektem jest płyta trudniejsza i bardziej wymagająca, ale zarazem bardziej wielowątkowa i chyba też piękniejsza niż debiutancka.

24 maja : ShazaLaKazoo + Warsaw Balkan Madness
